niedziela, 19 sierpnia 2018

Naprawa rolety w sypialni

Tym razem awarii uległa roletka. Taka mała, montowana do rany okiennej. Prawa strona spadała, gdyż nie trzymała się na wkręcie.
 
Najtrudniejsze było zdjęcie plastikowej, brązowej osłonki. Dlaczego? Aby zrobić to skutecznie, ale jednocześnie delikatnie. By jej nie uszkodzić.
Gdy już mi się to udało sprawa okazała się prosta. Ktoś zbyt mocno pociągnął i plastikowy uchwyt się złamał. Zastosowałem dwa nowe wkręty, zamontowałem zaślepkę i gotowe.
 
Do zobaczenia wkrótce. A może u Ciebie?
Rafał

2 komentarze:

  1. Ehh musiałam wymienić 3 rolety z salonu, bo w jednej przydarzyła się podobna usterka. Przez ten plastik myślałam, że innej opcji niż wymiana nie ma, bo kleić nie chciałam, a tu proszę. Jedyny plus to, że w pozostałych mi się i tak sznurki poprzerywały kilkukrotnie więc po wymianie mam spokój.

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej, widzę, że ten wpis dotyczy naprawy rolet. To brzmi jak coś, co może przydarzyć się każdemu. Zawsze się zastanawiam, jak to działa, bo rolety są takie przydatne, ale jak się popsują, to nie wiadomo, co robić. Jak myślicie, łatwo jest je naprawić samemu? Może warto byłoby poszukać jakiegoś fachowca, np. na stronie https://elektryk-krakow.pl? Chociaż z drugiej strony, może to nie jest aż tak skomplikowane, jak myślę. Fajnie, że są takie porady w internecie!

    OdpowiedzUsuń